WATAHA – kilka słów na temat opowieści.

Październik 7, 2017 Blog

WATAHA

 

Padło na dziki, ponieważ w moich terenach (tam, gdzie mieszkam) obserwuję coraz zuchwalsze zachowanie tych zwierząt. Jeszcze jakiś czas temu dziki zamieszkiwały otaczające mnie lasy, jednak dzisiaj nie ma dnia, aby watahy nie podchodziły pod domy. Ludziom nie robią krzywdy, (choć muszę przyznać, że kiedy staniesz oko w oko z taką kilkudziesięcioosobową grupą, to majtki masz pełne) – ale niszczą ogródki, plądrują podwórka i rozrywają worki z odpadami biodegradowalnymi. Wydaje mi się, że to trochę wina „człowieka”, ponieważ coraz bardziej wdzieramy się do lasów, budując tam domki, czy altanki. Zwierzęta zatraciły już ocenę granicy swojego terytorium.


Wataha” jest książką skierowaną dla konkretnego odbiorcy. Ludzie, który szukają w książce odpowiednio postawionych przecinków i wydarzeń opartych na logicznych wyjaśnieniach, raczej nie mają tutaj, po co zaglądać. Horror klasy B – to dobra zabawa. Nie każdy to rozumie i czasami jesteśmy świadkami wytykania błędów, które w rzeczywistości są atutami w tego rodzaju opowieściach. Jeżeli ktokolwiek liczył na to, że po „Pełzającej śmierci” zaniecham rozpisywania się w hektolitrach flaków, kontrowersji, krwi i innych paskudztw, to niestety nie mam dla was dobrych wieści. „Wataha” będzie jeszcze „gorsza” i jeszcze bardziej skrajna.


Nie ukrywam, że coraz trudniej jest wymyślać rzeczy i opisy, które zaszokowałyby mojego czytelnika. Chodzi mi o czytelnika, zaznajomionego z moimi wcześniejszymi opowieściami. To wbrew pozorom bardzo trudne zadanie, ale myślę, że zostało wykonane bardzo dobrze. Takiej „młóckarni”, to jeszcze świat nie widział ;) A tutaj przecież o to chodzi. Nie oszukujmy się 🙂 Ci, na których opinii najbardziej mi zależy, powinni zostać w pełni usatysfakcjonowani, natomiast reszta* mnie nie interesuje.

surowy fragment na zachętę

„Wataha” – już wkrótce w Phantom Book’s Horror!

 

 

 

reszta* – Grupa onanistów, którzy stoją na straży odpowiednio postawionych przecinków.

3 comments

  1. Szymas pisze:

    Znowu mam wrażenie, że masz do mnie straszny żal o tę recenzję PŚ. Ech.

  2. Gal pisze:

    Soczysty ból dupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tomasz Siwiec - profil autorski

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

NAJNOWSZE WYDAWNICTWA

Tomasz Siwiec

Zguba

Tomasz i jakub

Jazda