„Mordercze kaczki” już niebawem zaatakują…

13 maja, 2020 Blog

Mordercze Kaczki🦆 są opowieścią skierowaną do fanów animal horrorów. Jest to taka niewielka gratka, prezent dla sympatyków mojej twórczości.

Pomysł na opowieść zrodził się tuż po tym, jak pewnego dnia zobaczyłem na jednej z horrorowych grup fejkową zapowiedź mej książki, którą bodajże przygotował Sebastian Sokołowski jako żart 😅 Rozchodziło się chyba o „Morderczy staw” czy coś w tym stylu. Co ciekawe – fejkowa okładka tej książki pojawiła się potem w innych portalach fantastycznych, które również wrzucały ją jako zapowiedź.
Wówczas wpadł mi do głowy pomysł o nazwie – dlaczego nie!
W końcu każdego dnia, jadąc z lub do domu, przejeżdżam przez most, pod którym znajdują się kaczki i to właśnie tam rozgrywa się fabuła „Morderczych Kaczek”. Jako dowód wrzucam w komentarzu filmik z karmienia tych przerażających stworzeń 👇👇👇
Ponadto będę się starał, aby książka (nowela) była możliwa do nabycia wraz z zapowiadanym wczoraj „Domem Horroru”.

O co będzie „biegać” w „Morderczych kaczkach„?
Na szybko:
„Ulubionym zajęciem Asi jest karmienie dzikich kaczek, które zajmują miejsce pod starym mostem. Pewnego dnia dziewczynka zaczyna dokarmiać ptaki ziarnem, które podarował jej stary i nieco zgorzkniały pan Mieczykowski. Ku jej zdziwieniu w pojawia się ich coraz więcej, a w samych kaczkach następuje jakaś dziwna przemiana…”.

Okładkę wstępnie (bo to jest wstępny projekt) zaprojektował Kuba, według moich szczegółowych wytycznych❗️
Kocham celową tandetę, kocham horrory klasy „b” oraz klasy „z” i mam nadzieję, że będzie bardzo adekwatna do treści, oraz że wszyscy będziemy się przy niej bawić przednio 😎

🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆
Kaczki wznosiły szarpiące się ciała ludzi na kilkanaście metrów, a następnie puszczały je, aby te trzasnęły o beton. Znieruchomiałe były łatwiejszym kąskiem. Sparaliżowana strachem Asia obserwowała, jak zwierzęta obdzierają ze skóry pozbawioną oczu kobietę. Kolorowa kaczka przeleciała tuż obok jej głowy, trzymając w dziobie odgryzioną rękę. Zaraz za nią przefrunęła następna, ale tym razem z jej dziobu zwisało krwawiące, ludzkie oko…
🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆 🦆

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tomasz Siwiec - profil autorski

NAJNOWSZE WYDAWNICTWA

Tomasz Siwiec

Zguba

Tomasz i jakub

Jazda